Amerykanie uwielbiają sałatkę z kurczaka. Jest wszechobecna – każdy supermarket, każda amerykańska jadłodajnia ma ją w menu. Zazwyczaj jest ona prosta i nudna – drobno pokrojona pierś z kurczaka utopiona w majonezie, z dodatkiem odrobiny selera naciowego, serwowana na liściu sałaty albo między dwoma kromkami białego chleba jako kanapka. Czyli nic ciekawego.
Moja wersja ma kilka dodatków, które czynią ją bardziej interesującą i pożywną. Jest inspirowana sałatką Waldorf, która została ponoć wykreowana w Nowym Jorku w hotelu Waldorf-Astoria w 1896 roku.
Sałatka z kurczaka à la Waldorf
Sałatka sprawdza się świetnie jako lekki obiad lub kolacja. Można zaserwować ją w wersji kanapki, trzeba tylko składniki drobniej pokroić.
Można również przygotować jej więcej, bo dobrze przechowuje się w lodówce (i obiady do pracy gotowe!).
PS Jeśli są dostępne prażone i solone migdały, można je spokojnie użyć w tym przepisie. A już wędzone byłyby idealne, ale chyba nie są dostępne w Polsce:-(
1/2 kg piersi z kurczaka (można też śmiało użyć gotowe mięso z rosołu albo z pieczeni!)
3 szklanki zimnej wody
5 dag migdałów
15 dag czerwonych winogron pokrojonych na 4 części
10 dag selera naciowego pokrojonego na cienkie plasterki
3 łyżki majonezu (lub więcej, jak kto lubi)
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka maku (opcjonalnie!)
sól i pieprz do smakuKurczaka (jeśli używamy surowe mięso) płuczemy i wkładamy do garnka z zimną osoloną (1 łyżeczka) wodą. Gotujemy przez 20 minut na wolnym ogniu, zbierając na początku szumowiny z powierzchni wody.
W międzyczasie tostujemy migdały w rozgrzanym do 200C piekarniku przez ok. 5 minut (uwaga – bardzo łatwo je spalić!). Wyciągamy, studzimy, siekamy.
Odcedzamy kurczaka, po ostudzeniu kroimy lub rwiemy na małe kawałki.
W misce mieszamy kurczaka, migdały, oraz pozostałe składniki. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Schładzamy.
No Comments