Nie wiem kto wpadł na pomysł posmarowania tosta rozgniecionym awokado, kim by nie był – chapeau bas. Takie proste, a tak cieszy. A już geniusz, który wymyślił, że warto na to wszystko położyć jajko, najlepiej sadzone lub z wody w koszulkach, powinien dostać kulinarnego Nobla.
Ameryka poszła za ciosem i restauracje prześcigają się w serwowaniu tej prostej i zdrowej kanapki. Wyżej (a właściwie niżej) wspomniany Bartlett House serwuje pyszną pajdę za „jedyne” $12, co jest ceną niebotyczną, zważywszy na koszt składników i prostotę wykonania. Więc do roboty, mości domowi kucharze!
Kilka słów na temat awokado – potrzebne jest takie brązowe o chropowatej skórce, nie zielone i gładkie. Kiedyś nakręcę filmik instruktażowy o badaniu dojrzałości awokado, „kiedyś” jest tu użyte anegdotycznie;-) Tymczasem pozostaje Wam badać delikatnie jego zwężającą się część (delikatnie, bo awokado są bardzo wrażliwe i gniecione szybko się psują) – powinna być miękkawa. Kupując awokado warto sprawdzić, czy nie ma miękkich plamek, powinno być równomiernie twardawe, bez zagłębień. Jeśli jest wściekle twarde, dojrzeje szybciej w papierowej torebce, jeszcze szybciej w papierowej torebce z bananami w pokojowej temperaturze. Jeśli kupujemy awokado w sam raz do jedzenia, chowamy je do lodówki.
Tost z awokado i jajkiem
2 kromki chleba, najlepiej wieloziarnistego
1 dojrzałe awokado
2 jajka
gruba sól, słodka sproszkowana papryka (opcjonalnie)Chleb tostujemy.
Awokado przecinamy na pół, wyciągamy pestkę, miąższ przekładamy do miseczki, rozgniatamy z szczyptą soli.
Przyrządzamy jajka wg gustu – smażymy lub gotujemy w koszulkach.
Chleb smarujemy awokado, przykrywamy jajkiem, posypujemy solą i papryką i voila. To wszystko. Bez żartów. Nic prostszego, prawda?
Gotowego tosta można posypać kiełkami, cieniutko pokrojoną rzodkiewką, kolendrą lub innymi ziołami…Tylko szkoda przedobrzyć, bo taki pierwotny smak chleba, awokado i jajka jest niepowtarzalny, naprawdę!
No Comments