Moim skromnym zdaniem kapusta jest warzywem niedocenionym i traktowanym jak mało charyzmatyczny kuzyn. A niesłusznie, bo potrafi zaskoczyć! Oczywiście nie będę wwozić drzewa do lasu i truć o gołąbkach, surówkach i innych bigosach. Nie, proponuję skupić się na kapuście bez obstawy, takiej zwykłej, z patelni, za to solidnie przypieczonej, przez co na światło dzienne, a raczej ku uciesze naszych kubków smakowych, wychodzi jej naturalna słodycz.
Dodałam do niej makaron, który nie wchodzi kapustce w drogę, za to ładnie jej akompaniuje. No i migdały. Na początku myślałam o zrobieniu pesto migdałowego z serem pecorino, który jest ostry i charakterystyczny, ale dałam sobie spokój, bo przecież to delikatna kapusta ma tu błyszczeć, więc nic wyrazistego nie powinno jej się pałętać pod nogami.
I tak powstało pyszne i satysfakcjonujące danie, które Panowie pochłonęli bez szemrania, poza mruknięciem uznania tu i tam;-)
Karmelizowana kapusta z makaronem i migdałowym pesto
Najlepsza byłaby młoda kapustka, ale robiłam to danie również z zimowego gniota i było rewelacyjne!
30 dag makaronu, ugotowanego al dente wg instrukcji
1 kg kapusty, pokrojonej w grubą kostkę lub paski
2 łyżki oliwy
sól, cukier, pieprz do smaku
Pesto
3/4 szklanki migdałów, prażonych w tosterze lub na patelni na jasnozłoto
1 łyżeczka świeżego tymianku (lub 1/2 łyżeczki suszonego)
1 ząbek czosnku, drobno posiekany
1 szczypta pieprzu cayenne
1 łyżka octu z sherry lub jabłkowegoNa dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy kapustę i podsmażamy na mocnym ogniu, aż będzie miejscami bardzo przypieczona, ok. 10-15 minut. Solimy i pieprzymy do smaku, można posłodzić odrobinę, jeśli kapusta jest mało słodka sama w sobie.
W małym mikserze mielimy wszystkie składniki pesto. Można też oczywiście wszystko posiekać ręcznie. Migdały powinny być różnej wielkości, więc nie mielimy wszystkiego na miazgę!
Mieszamy makaron z przysmażoną kapustą, posypujemy pesto, doprawiamy solą i pieprzem.
No Comments