Zawsze mi się wydawało, że domowa wersja kurczaka shawarmy to marzenie ściętej głowy, bo gdzie ja znajdę taki ogromny pionowy rożen do nabijania nań ściśle płatów idealnie i intensywnie przyprawionego mięsa! Do tego właściciel mojego ulicznego kebaba za nic nie chciał zdradzić listy przypraw – a styropianowe korytko wypełnione po brzegi ryżem, mięsem, sałatą lodową i białym sosem jest ukochanym obiadem mojej dziatwy, gdy matce się nie chce gotować (a nawet, gdy się chce!).
Przypadkiem trafiłam na przepis Sama Siftona, cenionego kolumnisty kulinarnej części NYTimes’a. Bardzo go lubię za skłonności ku prostocie w kuchni, do tego czytelnicy bardzo, ale to bardzo sobie chwalili to akurat danie. Zrobiłam je raz według przepisu, zrobiłam drugi już z drobnymi zmianami i cóż…Obyło się bez inwestowania w restauracyjny pionowy pal, nie musiałam też na szczęście kupować hurtowo tony mięsa z udek;-) Bo kurczaczek był prima sort. Mucha nie siada, palce lizać, mam i ja swój domowy, rodzinny kebab!

Przepis jest bardzo prosty, sekret polega na długawym marynowaniu mięsa w mieszance przypraw. Im dłużej, tym lepiej. A potem już z górki – do piekarnika, cienko siekamy i jest.
Mięso podajemy zawinięte w pitę, z ryżem, sałatką z ogórków i pomidorów…jak kto lubi!
PS Jest przepyszne przysmażane, ale ciiiii!
Rozgrzewamy piekarnik do 220C. Dużą blachę smarujemy pozostałą łyżką oliwy. Wyciągamy kurczaka z lodówki, dodajemy do niego kawałki cebuli, mieszamy tak, by cebula pokryła się marynatą. Wykładamy na natłuszczoną blachę (bez marynaty!). Wkładamy kurczaka i cebulę do piekarnika i pieczemy do czasu, aż zacznie się tu i tam intensywnie złocić, ok. 30 – 40 minut.
W międzyczasie mieszamy składniki sosu, przyprawiamy solą i pieprzem, posypujemy zaatarem i/lub pietruszką.
Gdy kurczak będzie smakowicie przypieczony (na ostatnie 5 minut można włączyć funkcję BROIL) wyciągamy go z piekarnika. Studzimy przez kilka minut, po czym cienko kroimy.
Podajemy mięso polane białym sosem, z ryżem, chlebkiem pita, sałatką z ogórków i pomidorów à la Grecka.
Smacznego!
No Comments