Przepisów na naleśniki jest bez liku, na ich nadzienie też, nie każdy ma jednak w domu banany, które są tak przejrzałe, że prawie dostają nóg. Ja miałam, a że w przeciwieństwie do wielu Amerykanów staram się nie wyrzucać jedzenia, postanowiłam wykorzystać je w daniu, w którym ich aparycja nie miała znaczenia. Jaśnie państwo jeszcze spało, więc nie musiałam się za bardzo kamuflować – gdyby widzieli stan w.wym. bananów, nie dotknęliby moich placków nawet za karę. Na szczęście miałam też przepiękny okaz banana w sam raz do pokrojenia na wierzch, a żeby już kompletnie panów udobruchać, postanowiłam całość polać sosem z nutelli. Mariaż udany, naleśniki co do jednego wyjedzone, a po starych bananach śladu nie ma…Brawo Ewa:-)
Naleśniki bananowe
Oczywiście placki możemy podawać z czym nam się żywnie podoba – u mnie Nutella, bo ją po prostu kocham.
2 średnie banany (lub jeden duży) bardzo, ale to bardzo dojrzałe.
2 jajka
1 1/4 szklanki mleka
kropelka olejku waniliowego
3 łyżki oleju
2 łyżki cukru
1 szklanka mąki
szczypta soli
masło do smażenia
banan w plasterkach na wierzch (opcjonalnie)Miksujemy banany, następnie dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy/miksujemy. Ja użyłam miksera ręcznego.
Rozgrzewamy patelnię, smarujemy masłem, wlewamy 1/3 szklanki ciasta na naleśniki, rozprowadzamy, smażymy, odwracamy, smażymy drugą stronę, zdejmujemy na talerz, smażymy dalej.
Podajemy z bananami, orzechami, sosem czekoladowym, orzechowym…(mniam). Co kto lubi!
No Comments